Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2020

Luksus opcji do wyboru

Obraz
Pamiętam uczucie, które towarzyszyło mi, gdy miałem lat 18, czy 20. Czułem się jak szczur, którego ktoś dźga kijem w dupę popychając w stronę życiowych wyborów. Co robi tak traktowany szczur? Pewnie ucieka w stronę najszerszej dziury. I tak postępowałem, popychany przez "życie" uciekałem bez większego namysłu w stronę najszerzej otwartych drzwi. Na podstawie czego były podejmowane te decyzje? Po części rad mojej mamy, po części tak, żeby w jakiś sposób przybliżały mnie do moich celów, a po części przypadkowo, byle do przodu.      Patrząc wstecz te 20 lat dopiero teraz widzę, jak wiele opcji miałem do wyboru, a nawet ich nie dostrzegałem. Wybierałem szybko te najszerzej otwarte drzwi (studia, praca, mieszkanie, auto, wakacje.....) i doszedłem tam, gdzie pozostałe "szczury życiowe" - niejako do końca  tego samego labiryntu jaki zbudował dla nas los / Bóg / przeznaczenie (cokolwiek, czy ktokolwiek to był). Jest jeszcze opcja, że nie ma żadnego labiryntu, bo wszystko je...

Życiowe szanse

Obraz
Dopiero teraz widzę, jak bardzo trzeba się spieszyć w życiu. Tyle dni, czy tygodni straciłem na nudzeniu się, czekając aż coś minie..... lekcje w szkole, nudny wykład na studiach, długa podróż, kiepska impreza itp. Żyłem czasem tak, jakby śmierć miała nigdy nie nadejść, albo gdybym miał żyć 200 lat. Albo, co najgorsze, jakby życie dawało po kilka albo kilkanaście szans na to samo. Miałeś okazję spotkać wspaniałą i idealną dziewczynę, ale nie zaczepiłeś jej bo się wstydziłeś? Aaa, to nic. Za chwilę pojawi się następna. Kolega zaproponował Ci super okazję biznesową, ale jakoś miałeś cykora? To coooo. Za chwilę pewnie inny kolega znowu coś podrzuci. Błąd! Stracone okazje wcale już się mogą nie pojawić po raz drugi, a po raz trzeci to już w ogóle niemożliwe.       Tak więc, wstydzisz się? Boisz się? Zastanawiasz, czy może za chwilę pojawi się coś jeszcze lepszego? Popełniasz błąd. Może się okazać, że zaraz "czterdziestka" i istotne życiowe okazje Cię ominęły. Niestety życie t...

Kairos i chronos

Obraz
22 maja 2020 Gdyby ktoś zapytał mnie, na co wg mnie powinno się zwracać największą uwagę, to chyba bym wskazał różnicę między "kairos" a "chronos".       A co to takiego? Otóż, okazuje się że, te dwa greckie słowa niosą za sobą niesamowitą mądrość, której świadomość pomaga w życiu. Obydwa terminy odnoszą się do czasu, gdzie "chronos" oznacza czas płynący chronologicznie (stąd ten polski wyraz, tak na marginesie), a "kairos" to punkt zwrotny, kryzys.        Życie składa się z podobnych do siebie dni. Jest ich tyle, że czasem umyka nam miesiąc, rok, a nawet dekada. Wstajesz, jesz śniadanie, idziesz do pracy, wracasz z pracy, robisz zakupy, pogadasz z partnerem, poczytasz książkę, zjesz kolację i kładziesz się spać. I tak tysiące razy.... Nuda, można by rzec, nic się nie dzieje (brzmi jak cytat z "Rejsu").          Gdyby jednak się przyjrzeć, to w tej nudzie znajdą się momenty z kolosalnym potencjałem i jeśli uda się je wykorzysta...

Ambicje, przyjaciel czy wróg czterdziestolatka?

Obraz
14 maja 2020 Ambicja to zdecydowanie sprzymierzeniec ludzi młodych. Mając lat dwadzieścia, chciałem być bogaty, ważny, wpływowy, poważany, przystojny i w ogóle wielki. Oczywiście trzeba było liczyć siły na zamiary. Wziąć pod uwagę punkt wyjścia (czyli w moim przypadku ZERO), naturalne talenty (czyli nic specjalnego) i pomoc bliskich (czyli jedynie wsparcie żony i mamy). Na obecny moment efekt nie jest może imponujący, ale nasze życie jest zbalansowane, wartościowe, zdrowe i szczęśliwe. Jest nieźle. Tak na "czwórkę +".      Teraz jednak Ambicja już by była moim wrogiem, bo jedynie by mnie spalała. Wiek, rodzina, zapuszczone korzenie w Kaliszu skutecznie blokują wszelkie duże pomysły. Lepiej chyba skupić się na czymś małym, lokalnym lub wirtualnym. To, że nie przejdę do historii jako ktokolwiek jest już pewne. Ale nie trzeba być na kartach książek historycznych, żeby życie miało wartość. Można pozytywnie wpłynąć na swój "mikro kosmos".  Tylko jak? Oto zasadnicze pytan...

Po co czterdziestolatkowi blog?

Obraz
13 maja, 2020 . Czterdzieste urodziny już niedługo, bo 17 sierpnia. Ta magiczna czterdziestka prześladuje mnie już ze dwa lata, ale teraz jest wyjątkowo wyrazista. Już tylko trzy miesiące. Fuck.  Niby życie płynie i nie ma znaczenia, które to urodziny, a jednak...... Coś się kończy. Jakieś drzwi drastycznych życiowych zmian bezpowrotnie się zamykają. Teoretycznie mogę robić wszystko, tylko po co? Studia? Szybki cabriolet? Motor? ..... Po co? Co to zmieni? Nie stanę się młodszy, włosów na głowie mi nie przybędzie, ani nic nikomu nie udowodnię. No bo po co mam cokolwiek, komukolwiek udowadniać? 🤔 Ja już udowodniłem swoją wartość jako student, pracownik, mąż, tata, facet, kochanek, podatnik, obywatel.... Nie ma dziedziny, w której muszę cokolwiek udowadniać. Tamto życie  bezpowrotnie odchodzi. I dobrze. Czas na coś nowego. Tylko co? Właśnie chyba po to jest ten blog..... żebym mógł zastanowić się, jak wykorzystać kapitał swojego doświadczenia, wiedzy, mądrości do czegoś, co ma z...