Kairos i chronos

22 maja 2020

Gdyby ktoś zapytał mnie, na co wg mnie powinno się zwracać największą uwagę, to chyba bym wskazał różnicę między "kairos" a "chronos".
      A co to takiego? Otóż, okazuje się że, te dwa greckie słowa niosą za sobą niesamowitą mądrość, której świadomość pomaga w życiu. Obydwa terminy odnoszą się do czasu, gdzie "chronos" oznacza czas płynący chronologicznie (stąd ten polski wyraz, tak na marginesie), a "kairos" to punkt zwrotny, kryzys. 
      Życie składa się z podobnych do siebie dni. Jest ich tyle, że czasem umyka nam miesiąc, rok, a nawet dekada. Wstajesz, jesz śniadanie, idziesz do pracy, wracasz z pracy, robisz zakupy, pogadasz z partnerem, poczytasz książkę, zjesz kolację i kładziesz się spać. I tak tysiące razy.... Nuda, można by rzec, nic się nie dzieje (brzmi jak cytat z "Rejsu").          Gdyby jednak się przyjrzeć, to w tej nudzie znajdą się momenty z kolosalnym potencjałem i jeśli uda się je wykorzystać, to te chwile odmieniają całkowicie życie (w pozytywny czy negatywny sposób, bo przecież można trafić na "okazję", która mnie zniszczy). 
        Jakkolwiek, człowiek, który potrafi w morzu takich samych dni dostrzec swoje "kairos", to człowiek, który w wieku 40 lat jest daleko z przodu swoich rówieśników.
      Czy ja potrafiłem zauważyć swoje kairos? Tak. Jest kilka chwil, które odmieniły moje życie i które sprawiły, że siedzę teraz przy kawie jako spełniony człowiek. Patrząc wstecz, mogę powiedzieć, że nie zmarnowałem szans danych mi przez los. Zdarzały się oczywiście złe decyzje, ale tych dobrych było zdecydowanie więcej. 
       

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tylko dla twardzieli

indianie

Kim jesteś, gdy nikt nie patrzy?