Kim jesteś, gdy nikt nie patrzy?

      "Kim jesteś, gdy nikt nie patrzy" to tytuł książki, ale doskonale oddaje to, co chciałbym dzisiaj powiedzieć. A chcę zastanowić się nad moralnością. Co sprawia, że staramy się postępować dobrze? Czy to, że tak zostaliśmy wychowani? Czy dlatego, że mamy taką wewnętrzną potrzebę i wysokie osobiste standardy? A może tylko dlatego, że boimy się kary lub przykrych konsekwencji?  
     Już w czasach antycznych ten dylemat zajmował ludzi i pewien filozof chodził po ulicach i pytał przechodniów co by zrobili, gdyby mieli na sobie czapkę niewidkę. Okazało się, że prawie wszyscy najpierw by zrobili coś złego. A to coś ukradli, inni kogoś pobili, a jeszcze inni podpatrzyli w kąpieli żonę sąsiada. Czyli wystarczy zdjąć z nas oko innych ludzi, Boga, czy wymiaru sprawiedliwości, a wychodzi z nas zło. Kim zatem jesteśmy, gdy nikt nie widzi? Jesteśmy złodziejami, brutalami i zboczeńcami? Oczywiście człowiek jest zdolny do wielu pięknych i szlachetnych uczuć i pragnień, ale gdyby nie bał się konsekwencji i odpowiedzialności, pozwalał by sobie także na te złe. 
      Nie twierdzę zatem, że cały człowiek jest z natury zły, a jedynie że jest niejednorodny. Ma w sobie tego dobrego i mądrego Dr Jekyla, ale również brutalnego i nieprzewidywalnego Mr Hyde'a. Przypomina mi się fakt przeczytany gdzieś kiedyś, że przestępczość spada nie w efekcie zaostrzenia kar, ale wtedy, gdy rośnie wykrywalność przestępstw. Czyli nie boję się surowości kary, ale raczej tego, że ona mnie nie ominie. 
     Następnym dowodem na prawdziwość tej tezy jest zachowanie polityków. Będąc osobami tworzącymi prawo, mają po czasie przekonanie, że stoją ponad nim. Skoro coś wymyślam, to znaczy, że mam nad tym władzę i to mnie nie dotyczy. Stąd immunitet poselski. To dopiero wielkie niebezpieczeństwo. Podobno "władza psuje, a władza absolutna psuje doszczętnie". 
     Dlatego zadaję Ci pytanie drogi czytelniku: Kim jesteś, gdy wiesz, że nikt nie patrzy? Czy masz w sobie świadomość odpowiedzialności za swoje czyny i pragnienia? A może nie masz i na osobności jesteś zupełnie inny niż ten ułożony i odpowiedzialny facet, któremu podaję rękę na powitanie? 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tylko dla twardzieli

indianie