Adam i Ewa
Znowu wracam do źródeł. Do źródeł, czyli gdzie konkretnie? Gdzie może mieszkaniec Zachodu wrócić do źródeł? No albo do antycznej Grecji i potem Rzymu, albo do judeochrześcijańskiej filozofii. Tylko te źródła rozumiemy i tylko te w naszej szerokości geograficznej obowiązują. Co tam się wydarzyło, co może dać jakąś naukę? Już kiedyś zastanawiałem się nad kwestią utraty niewinności. Doszedłem do tego, że przekroczenie każdej z granic pozwala lepiej poznać świat i siebie, ale też wiąże się z bezpowrotnie utraconą niewinnością w danej dziedzinie. Za świadomość i wiedzę płaci się cząstką siebie, która kawałek po kawałku umiera. Pod koniec życia człowiek jest pełen mądrości, ale też wewnętrznie martwy. Stąd najlepiej, żeby faktycznie umarł też fizycznie ... no i umiera. Przypomniało mi się jak na pierwszych kartach Biblii Bóg miał powiedzieć do Adama i Ewy, że jeśli zjedzą z drzewa poznania dobra i zła "na pewno umrą". Nie mówi, że ich zabije, ale ż...