Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2020

3 x R

Obraz
Nie byłbym sobą, gdybym nie wymyślił doktryny filozoficznej dotyczącej szczęśliwego życia. Przecież mam metodę i formułę na wszystko, hihi.    Nazwałem ją "3 x R". Jest prosta, można by rzec banalna, ale też niezawodna i gwarantująca odpowiednią równowagę. Najistotniejszą kwestią jest kolejność priorytetów i odpowiadających im R.  Oto one:  Rodzina Robota Rozrywka       Te trzy dziedziny regulują z grubsza nasze funkcjonowanie i tylko w tej kolejności gwarantują szczęśliwe życie. Najpierw jest Rodzina. Nie ma lepszego i bezpieczniejszego miejsca na ziemi, jak w pobliżu bliskich. Warto poświęcić dla niej Robotę, a już na pewno Rozrywkę (hobby, czas wolny, znajomych itd). Gdy w domu się układa, można wspólnie skupić się na Robocie. Każdy powinien się realizować w pracy i godnie zarabiać, to oczywiste. Jednak Robota nie może być ważniejsza od Rodziny. Jeśli pojawia się dylemat: dobro Rodziny versus awans lub większe zarobki i obowiązki w Robocie, to ...

Ziarenka piasku

Obraz
Ciekawe, że dziecko uważa się za centrum wszechświata. Nastolatek ma poczucie, że chce zaznaczyć swoje istnienie na tym świecie. Dwudziestolatek jest pewien, że jest przeznaczony do wielkich rzeczy. Trzydziestolatek ciężko pracuje, żeby zrealizować swoje wielkie marzenia. A czterdziestolatek? Co robi czterdziestolatek? On wie, że to co osiągnął, to już osiągnął i wiele życiowych kroków milowych już nie zostało. Rozumie też, że wcale taki wyjątkowy i przeznaczony do wielkich rzeczy nie jest. Zamiast latarni geniuszu dla potomnych, jest raczej jak ziarenko piasku na wielkiej plaży podobnych mu ludzi. Może się to wydawać smutne i zniechęcające, ale tylko z pozoru.      Nie wynalazłem ważnej szczepionki, ani nie zbudowałem wielkiej firmy. Historia w ogóle nie zauważy mojego istnienia..... no i co z tego? Tak jak świat nie interesuje się mną, ja też mogę korzystać z mojej małej anonimowości w świecie. Co kogo obchodzi, jakie mam plany na wakacje? Nikogo nie obchodzi czym się i...

Młodzieńcza pogoń za ideałem

Obraz
Będąc młody, każdy ma w głowie idealny, wzorcowy obraz wszystkiego........ i tylko tym się w pełni zadowoli. Idealny obraz świata, dąży do idealnego ciała, chce idealnej dziewczyny, ocen, pracy, domu, dziecka, idealnych wakacji. Wszystko najlepiej żeby było bez skazy. Każda skaza frustuje.  No i powoli ten idealny obraz zaczyna podlegać pewnego rodzaju erozji. Pierwsza praca? Już na starcie rozdźwięk, bo wynagrodzenie (na które nota bene się zgodziłeś hihi) jest jakieś za niskie. Szef jakiś zjebany, bo przypierdala się o drobnostki. No i zaczyna się monotonia. "Myślałem, że w pracy codziennie rozwiązuje się problemy świata...... a ja? A ja porządkuję segregatory, albo przygotowuję podobne do siebie wyceny. I tak ma być do emerytury?"  Dziewczyna. No cudo. Piękna buzia, niesamowite nogi, ciekawa, inteligentna, roześmiana i wyrozumiała. Mija chwila i okazuje się, że śmierdzi jej z ust, że ciągle narzeka, że naukowe ciekawostki, które były takie ujmujące się skończyły i powtarza...

Decyzja 20+

Obraz
Wymyśliłem nową teorię dotyczącą dobrego życia. Nazwałem ją "decyzja 20+". Polega ona na tym, że podejmując ważną decyzję, trzeba się zastanowić, jak będzie wyglądało moje życie za 20lat, gdy będę konsekwentnie kontynuował to, co zamierzam.  Dla przykładu, zaczynam palić papierosy. Fajeczka tu, fajeczka tam, ale przenieśmy się 20 lat w przód. Po tym czasie w kieszeni mam ok 100tys zl mniej, mam żółte palce i zęby. No i najgorsze, ryzyko raka i znaczącego skrócenia życia. Po takiej symulacji jakoś odechciewa mi się brać papierosa do ust. Przyklad drugi, pozytywny. Decyduję się kupować żonie bukiet kwiatów przynajmniej raz w tygodniu. Bo lubi. Za 20 lat mam ok 7 tys zl mniej w kieszeni, ale to szczęśliwą żonę. Zadowolona żona to synonim miłego towarzystwa, wspaniałych chwil w sypialni, ciepłego obiadu na stole itd.  Zdecydowanie warto kontynuować to, bo wszyscy wokół są zadowoleni. Mam ochotę iść dzisaj na spacer. Co będzie za 20lat? Smukła sylwetka, dobre samopoczucie, dłuższe...