Adam i Ewa
Co tam się wydarzyło, co może dać jakąś naukę? Już kiedyś zastanawiałem się nad kwestią utraty niewinności. Doszedłem do tego, że przekroczenie każdej z granic pozwala lepiej poznać świat i siebie, ale też wiąże się z bezpowrotnie utraconą niewinnością w danej dziedzinie. Za świadomość i wiedzę płaci się cząstką siebie, która kawałek po kawałku umiera. Pod koniec życia człowiek jest pełen mądrości, ale też wewnętrznie martwy. Stąd najlepiej, żeby faktycznie umarł też fizycznie ... no i umiera.
Przypomniało mi się jak na pierwszych kartach Biblii Bóg miał powiedzieć do Adama i Ewy, że jeśli zjedzą z drzewa poznania dobra i zła "na pewno umrą". Nie mówi, że ich zabije, ale że konsekwencją poznania zarówno dobra, jak i zła jest śmierć. To dokładnie to samo, o czym mówiłem wyżej. Przekroczenie każdej z granic wiąże się z obumieraniem. Głowa napełnia się wiedzą i doświadczeniem, natomiast dusza się psuje i powoli niszczeje. To nieuniknione.
Nie ma co jednak załamywać rąk, bo przecież to naturalna kolej rzeczy. Tak jak ciało się w trakcie życia zużywa i traci początkową wydolność, tak samo nasz wewnętrzny człowiek powoli umiera. Żydzi uważają, że człowiek staje się czymś więcej niż zwierzęciem po otrzymaniu boskiego tchnienia (ruah) i że to tchnienie z biegiem lat "wyparowuje" z niego. Pod koniec lat człowiek już jest słaby i coraz bliżej mu do zwierzęcia, bo tego boskiego pierwiastka jest w nim coraz mniej. Podoba mi się to podejście, bo sam widzę, że im jestem starszy, tym mniej mi się chce. Mniej we mnie tej iskry, która kazała mi odkrywać, pożądać, poznawać i zdobywać. Rządze, które tak wiele razy mi przeszkadzały, bo nie umiałem ich kontrolować już są na tyle słabe, że mogę nimi kierować siłą woli, co niezmiernie mnie cieszy. Jako osoba, która ma fioła na punkcie samokontroli cieszę się, że w końcu mogę kierować swoimi krokami w pełni świadomie. Z drugiej strony widzę i czuję spadek tej wewnętrznej siły i wiem, że ona bezpowrotnie ze mnie ulatuje i będzie to proces, który zakończy się kompletną utratą "boskiego tchnienia".
Komentarze
Prześlij komentarz