indianie

Leniwi Indianie

        Swego czasu miałem fazę na książki Wojciecha Cejrowskiego o odległych plemionach Ameryki Południowej. Wcale nie spieszyło mi się tam jechać, żeby doświadczyć na własnej skórze przyrody, która tak bardzo chce tam zgładzić każdego intruza. Jednak czytanie o jego przygodach już przychodziło mi z łatwością i bezkresną przyjemnością. Zwróciłem wtedy uwagę na coś, czym chciałbym Was dzisiaj zainteresować.
        Cejrowski zauważył, że typowy indianin nie rusza się ze swojego hamaka, aż do momentu, gdy zaczyna mu burczeć z głodu w brzuchu. Dopiero wtedy bierze swój łuk, maczetę, czy co tam typowy indianin ma pod ręką i idzie w dżunglę w poszukiwaniu pożywienia. Gdy nie jest głodny, po prostu odpoczywa, patrzy w niebo, albo ucina sobie drzemkę. Oczywiście ma to też swoje racjonalne uzasadnienie, bo w dżungli jest tak duża wilgotność i temperatura, że przy braku soli (bo niby skąd ma ją wziąć), robienie jakichkolwiek zapasów mija się z celem, bo i tak wszystko szybko się zepsuje. Także klimat, w którym żyje niejako wymusza na nim taki "leniwy" tryb życia. 
      Dla zachodniego umysłu (który i Ty i ja posiadamy) styl życia wspomnianego wyżej indianina to ogromne marnotrawstwo energii, potencjału umysłowego i czasu. Zachodni umysł chce automatycznie rozwijać, akumulować, pomnażać, poszerzać wpływy i zawłaszczać. Indianin bujający się wesoło na swoim hamaku jest wyrzutem sumienia dla mieszkańca Zachodu i dla nas owy dzikus to zwykły leniuch. 
     A ja trochę zazdroszczę temu "leniwemu" indianinowi, bo okazuje się, że nie wszyscy na tej ziemi gromadzą, rozwijają się i bogacą, a mimo to prowadzą pełne i satysfakcjonujące życie. Okazuje się, że można chodzić boso, nie mieć iPhone'a, ani przedłużanych rzęs i codziennie zasypiać zadowolony i spełniony.

#minimalizm #slowlife #minimalism

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tylko dla twardzieli

Kim jesteś, gdy nikt nie patrzy?