Whiskey

Życie jak butelka dobrej Whiskey

     Jako, że ostatnio zainteresowałem się alkoholami premium, mam pewne obserwacje związane z tym, jak bardzo życiowe decyzje przypominają świat alkoholi.
     Nota bene, pisząc zdanie powyżej przypomniała mi się pewna teoria, którą przywołał niedawno mój bliski przyjaciel i chyba padłem jej ofiarą, haha. Otóż, podobno istnieje "teoria zwijacza cygar". To taka teoria o bańce informacyjnej, gdzie rzeczony zwijacz cygar, po całym życiu zajmowania się tylko jednym i oglądając całe życie jedynie cygara, widzi je we wszystkim, co go otacza. Wydaje mu się, że świat ma kształt cygara, że najpiękniejszy kształt to kształt cygara, a Bóg, do którego się modli to pewnie nic innego jak piękne, wielkie i boskie Cygaro! Mając to w pamięci, skoro życie przypomina mi butelkę dobrej Whiskey, to kim mnie to czyni?  Wniosek zostawiam Tobie, Drogi Czytelniku 😉.

Zatem czego uczy nas butelka dobrej, starej Single Malt Whiskey?

1. Życie, jak whiskey, nabiera głębi smaku, aromatu i wartości dopiero z wiekiem. Nie da się tego oszukać. Można całe życie pić trzyletnie blendy i je lubić, ale dopiero gdy posmakuje się długo wyleżanego trunku można zrozumieć, że to zupełnie inna kategoria przeżyć. Jeśli całe życie przeskakuje się z jednego trzyletniego związku, do następnego, nigdy nie zrozumie się bliskości, głębi, spełnienia i wartości bycia z kimś przez pół życia.

2. Dobry trunek musi dużo kosztować, bo warto zapłacić odpowiednią cenę za wysoką jakość. Jeśli relacja niewiele mnie kosztuje, to jest to kiepska relacja. Za odpowiednią dziewczynę, dzieci, rodzinę warto poświęcić wszystko. Jeśli zainwestuje się w najbliższych dużo, to otrzyma się też odpowiednio dużo. Nie ma innej drogi. Tak samo, nie kupisz dobrej Whiskey za 50zł, to chyba oczywiste?

3. Gdy raz posmakujesz dobrej Whiskey, już nigdy nie ucieszy Cię "łycha" w promocji. To niestety pułapka luksusu. Wystarczy jeden kontakt z czymś dobrej jakości, żebyś nie potrafił się zadowolić czymś pospolitym. Wystarczy, że raz spotykasz kogoś, kto prawdziwe Cię pokocha, a już nigdy nie zadowolisz się niczym mniejszym. Gdy spotykasz towarzystwo, gdzie panuje akceptacja, prawdziwa przyjaźń, oddanie, intymność i bliskość, to raz na zawsze odchodzi ochota na choćby chwilę z kimś fałszywym, zawistnym, złośliwym i egoistyczym.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tylko dla twardzieli

indianie

Kim jesteś, gdy nikt nie patrzy?