Tomek

Dźwięki orkiestry

     Czym jest inspiracja? Dla mnie to iskra, która sprawia, że niegdyś ciemne zakamarki w głowie rozświetlają się i można dostrzec w sobie zakryte dotąd możliwości i pomysły. Gdy nikt nie da nam takiej iskry, pomimo inteligencji i talentów,  nasz potencjał może leżeć nieodkryty całe życie. Dlatego tak bardzo ważne jest towarzystwo ludzi światłych i o otwartych umysłach. Przypomniała mi się dzisiaj osoba, którą poznałem ponad 20 lat temu. Tomasz był (i nadal pewnie jest) posiadaczem wspomnianych iskier. Gdziekolwiek się pojawiał, rozpalał ludzki potencjał. To było inspirujące. 
      Pamiętam jak Tomasz mówił mi kiedyś o tym, że człowiek ma tak duże możliwości, że potrafi z powodzeniem kontrolować i rozwijać wiele różnych zainteresowań, jeśli tylko tego zechce. Niby oczywiste, nigdy banalne. Tylko przez ostatnie dwadzieścia lat tak wiele razy widziałem coś innego. Zbyt wiele razy spotykałem osoby, które można opisać jednym zdaniem. Ten lubi muzykę, tamta poświęciła się wychowaniu dzieci, inny lubi majsterkowanie, a ktoś jeszcze gotowanie. I tyle. Gdyby porównać ich życie do muzyki, to brzmiałaby ona jak prosta melodyjka na harmonijce. Piękna, ale jednowątkowa. 
      Jednak zgodnie z teorią Tomasza, życie każdego człowieka może brzmieć jak orkiestra z dziesiątkami różnych dźwięków i całymi sekcjami instrumentów. Całe życie można ułożyć w harmonijny, złożony, wielowątkowy utwór. To właśnie mnie zainspirowało! Jako wtedy prawie dwudziestolatek zapragnąłem być dyrygentem orkiestry swojego życia. Chciałem znać się zarówno na rynku kapitałowym, jak również na muzyce, filozofii, literaturze, historii, psychologii, seksuologii, podróżach, kawie, whiskey, religii, grze na instrumentach, lotnictwie, wychowaniu dzieci, małżeństwie, relacjach, fizyce kwantowej  i innych. Zapragnąłem być "doskonałym dyletantem" (to określenie mojego wykładowcy na studiach), który umie wypowiedzieć się w szerokim zakresie tematów. 
     Dzisiaj, po ponad dwudziestu latach nadal mogę określić się mianem dyletanta. W każdej z interesujących mnie dziedzin posiadam wiedzę dość niewielką. Pomimo tak wielu lat cały czas czuję się jakbym był na początku. Im więcej wiem, tym więcej widzę, czego nie wiem. Jednak, mimo to, chciałbym podziękować dzisiaj Tomaszowi, który podarował mi tę iskrę, która rozpaliła moją chęć do poznawania świata w całej jego różnorodności i która trwa do dzisiaj. To była i jest wspaniała przygoda.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tylko dla twardzieli

indianie

Kim jesteś, gdy nikt nie patrzy?