pogadać
Pogadać ważna rzecz
Czytam ostatnio pewną książkę, która jest efektem badań na ponad 70 tyś ludzi. Autorzy na podstawie odpowiedzi chcą wychwycić prawidłowości i zasady, dzięki którym relacje między partnerami mają największe szanse na szczęście.
Dopiero zaczynam czytać, ale już zauważyłem coś ciekawego - czy wiecie czego najbardziej brakuje nieszczęśliwym parom, a co doceniają te szczęśliwe? Nie, u mężczyzn to nie jest seks, a u kobiet przytulanie. Okazuje się, że obydwie grupy i obydwie płcie (kurcze, powinno być "płcie", czy "płci"?) najczęściej wskazywały KOMUNIKACJĘ. Tak jak na początku znajomości nie można się ze sobą nagadać i można przeleżeć rozmawiając całe noce, tak po latach, gdy pojawią się dzieci, praca i obowiązki domowe, czas tylko we dwoje spędzony na rozmowie staje się luksusem, na który mało kto może sobie pozwolić.
Czytając to, przypomniał mi się pewien odcinek jednego z seriali na Netflix. Otóż, polegał on na tym, że główna bohaterka siedziała na sesji ze swoją terapeutką i przez całą godzinę rozmawiały. W pokoju nie grał telewizor, nie było włączonego radia, były tylko one dwie na przeciwko siebie. Dla mnie to był najciekawszy odcinek tego serialu. Czysta, niezakłócona niczym rozmowa. Nie miały nic do obgadania i mogły rozmawiać do woli o czymkolwiek chciała pacjentka przez całą godzinę. Wow, jak wiele dobrego by się stało, gdyby każda para miała w tygodniu przynajmniej tyle - godzinę tylko we dwoje bez telewizji, dzieci, domowych tematów.
Wczoraj odwieźliśmy z Sylwią naszego Kubę na wczasy do Kołobrzegu. Żeby było miło, zamiast od razu wracać do Kalisza, sami wynajęliśmy kwaterę pod Grzybowem i spędziliśmy wczorajsze popołudnie i wieczór tylko we dwoje na plaży. Mimo, że jesteśmy parą już 21 lat, okazuje się, że nadal nie możemy się nagadać. To niesamowite spędzić wieczór z najlepszym przyjacielem i nadal być ciekawym co myśli. (Oczywiście po raz tysięczny miała rację, gdy widząc mnie wychodzącego z domu w samych klapeczkach i koszulce, przestrzegała, że będzie mi zimno. Potem po 22 wracałem cały roztrzęsiony z zimna, a ona tylko się ze mnie, po raz tysięczny, śmiała).
Dlatego, kimkolwiek jesteś drogi czytelniku, rzucam Ci wyzwanie - zaplanuj godzinę na rozmowę ze swoją drugą połówką w nadchodzącym tygodniu. Tylko Ty i on / ona i nikt i nic więcej. Nie przed telewizorem, nie podczas gotowania, nie podczas sprzątania i nie na seks. Ty i on twarzą w twarz dzieląc się tym, co macie w środku.
Komentarze
Prześlij komentarz