gonić

Gonisz czy uciekasz?

     Nie wiem, czy masz tak samo  jak ja, ale bywają okresy w życiu, kiedy podobnie jak na wojnie czuję, że jestem w odwrocie - nic nie wychodzi, kłopoty piętrzą się jeden za drugim jakby wisiało nade mną jakieś fatum, na nic nie ma czasu, bo ciągle coś się pojawia, co wymaga natychmiastowej reakcji, obowiązków wydaje się ponad siły i doba to za krótko, żeby wszystko ogarnąć. Czasem jednak jest zupełnie odwrotnie - wszystko idzie jak z płatka, kasa na koncie, w robocie miła atmosfera, jest czas na rozrywkę i spotkania towarzyskie, sprawy jakby same z siebie się układały, jakbym miał jakiś szczęśliwy ciąg.
     Zastanawiałem się co stoi za tymi okresami i czy można zrobić coś, co niejako będzie katalizatorem pozytywnych zmian. Doszedłem to pewnych wniosków i ciekaw jestem, czy Cię przekonają:

    1. "Jeśli mężczyzna nie jest panem swojego losu, to z pewnością stanie się jego sługą". To pierwszy czynnik - świadomość, że to ja decyduję. To ja wybieram pracę, partnera, miasto w którym mieszkam, grono znajomych, swój światopogląd, swoje nastawienie, co jem, jak spędzam wolny czas itd. Ostatecznie to nie kto inny odpowiada za to, co się dzieje w moim życiu, tylko ja. Fakt, czasem zdarza się coś nieprzewidywanego, ale w 99% można jednak domyślić się konsekwencji naszych decyzji.
    2. "Najlepszą obroną jest atak" - w życiu jak na wojnie, najczęściej wygrywa się bitwy poprzez atak, a nie obronę. Tak więc nie ma co czekać, aż kłopoty Cię zaskoczą i zaatakują, ale o wiele lepiej wiedzieć czego się chce i "uciekać do przodu" poprzez uprzednio przemyślane decyzje. Np nie ma co czekać na polepszenie sytuacji finansowej, bo wtedy "zaatakuje" bieda. Lepiej myśleć i próbować dorobić kasę tu i teraz. Albo, nie ma co czekać, aż w małżeństwie się poprawi (bo samo z siebie to się raczej zepsuje), lepiej wyjść z inicjatywą i zaprosić żonę na randkę, albo na romantyczny weekend.
     Podsumowując, w życiu odnoszą sukcesy ludzie, którzy rozumieją, że decyduje o obrocie spraw na swoją korzyść ten, kto wychodzi z inicjatywą i "atakuje", a nie ten, który jedynie reaguje na wydarzenia.

Tego Ci życzę przy pięknym poniedziałku drogi Czytelniku - inicjatywy po Twojej stronie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tylko dla twardzieli

indianie

Kim jesteś, gdy nikt nie patrzy?