ciastko
Mieć ciastko i zjeść ciastko
Nie każdy wie (ja też między nimi do teraz), że to powiedzonko powstało w Anglii w XVI i wymyślił je wielbiciel ciastek i filozof zarazem. My mamy swoją wersję - albo rybka, albo pipka.
Co ciekawe, mimo, że każdy zdrowy na umyśle człowiek rozumie oczywistość tej prawdy, wielu stara się wygrać z "ciasteczkowym prawem wszechświata". Robi to czterdziestoletni singiel wierząc, że może nadal prowadzić życie jak dwudziestolatek i czeka go potem zwyczajne, szczęśliwe życie rodzinne. Robi to żona i matka wdając się w romans w pracy. Robi to także osoba żyjąca ponad stan maxując swoje karty kredytowe co miesiąc.
Nie sposób pogodzić rzeczy, które się wykluczają. Kropka.
Osobiście uważam, że można znaleźć złoty środek i mieć trochę tego i deczko owego. Tyle, że zawsze będzie to trochę lizanie lizaka przez szybę. Lepsze to jednak od prób połączenia skrajności, bo to zawsze skazane jest na tragedię.
Komentarze
Prześlij komentarz