Raz się człowiek rodzi i raz umiera
"Raz się człowiek rodzi i raz umiera" - to odpowiedź na mój post na jednej z filozoficznych grup, na których jestem na fb. Prosiłem w nim o podanie oczywistych i niepodważalnych prawd, które są uniwersalne na przestrzeni wieków, cywilizacji i religii. Można powiedzieć banał, komunał i nic odkrywczego. Czyżby?
Zastanowiło mnie to i doszedłem do dwóch, zupełnie różnych i pozornie sprzecznych wniosków. Jednak, dlaczego jedna prawda nie może prowadzić do różnych wniosków? Przecież nikt nie jest utkany z jednej przędzy. Nikt nie jest jednorodną masą, która zawsze myśli i reaguje tak samo. Stąd moje, jakże różne od siebie, dwa wnioski:
Po pierwsze, jeśli życie jest tylko jedno, to warto się do niego przyłożyć i dokładnie przemyśleć każdy ważny krok. Pisałem już o tym wcześniej - życie, w większości przypadków, nie daje drugiej szansy w najważniejszych kwestiach. Żeby zobrazować co chcę powiedzieć, przychodzi mi na myśl hipotetyczna sytuacja na polowaniu. Jeśli jestem na polowaniu i w sztucerze mam tylko jeden nabój, to przy okazji spotkania ze zwierzyną włożę w to całego siebie, czy walnę na oślep bez zastanowienia? No pewnie, że włożę w ten jeden, jedyny strzał wszystkie zdobyte umiejętności. Tak samo życie, skoro jest mi dane tylko jedno, motywuje mnie, żeby przeżyć je najlepiej jak umiem, nadając mu niepowtarzalną wartość, bo często mam do dyspozycji tylko jedną szansę. Dlatego w istonych kwestiach tak ważne jest przemyślenie wszelkich dostępnych opcji, możliwych konsekwencji, żeby upewnić się, że decyzja będzie najlepsza z możliwych.
Po drugie, skoro mam jedynie jedno życie, nie mogę tracić go nie robiąc czasem (podkreślam CZASEM) rzeczy szalonych. Skąd niby powstało powiedzonko: "eh, raz się żyje!" Mówimy to, gdy dodajemy sobie otuchy przed zrobieniem ryzykownego kroku. Niekiedy się zbłaźnię, stracę pieniądze, pracę, czy coś innego. Jednak, świadomość niepowtarzalności okazji daje czasem (podkreślam, CZASEM) ten niezbędny impuls, który czyni różnicę. To ten moment, gdy młody chłopak zbiera się w sobie, nabiera tchu w płuca i na drżących nogach podchodzi do pięknej dziewczyny, żeby poprosić ją do tańca na szkolnej dyskotece. Jeśli poprosi ją ktoś inny, życie może potoczyć się w zupełnie innym kierunku. Czy ten rozedrgany chłopak może sobie pozwolić na strach i niepewność? Jeśli to wybranka jego serca, z pewnością nie!
Jak widać, świadomość jednorazowości istnienia na ziemi może stać się pobudzającą motywacją, żeby z jednej strony żyć uważnie i nie być niefrasobliwym, a z drugiej strony czujny, żeby odważnie wykorzystywać nadarzające się w życiu okazje.
Komentarze
Prześlij komentarz