Lustra

    Czy spotkałeś się z powszechnym poglądem, żeby nie brać sobie do serca tego, co mówią o Tobie ludzie? No pewnie, że tak. A ja Ci powiem, że wbrew pozorom to właśnie w ludziach w Twoim otoczeniu możesz przejrzeć się jak w najdoskonalszym lustrze. Ludzie są jak klisza fotograficzna - odbierają płynące od Ciebie światło i powstaje na nich Twoja podobizna. (Tego z kliszą nie wymyśliłem niestety. Kilka dni temu przeczytałem to w książce, którą aktualnie czytam). Mówię to, bo jak na obrazku, który dołączyłem do tego wpisu, jesteśmy niebywale nieuczciwi i subiektywni wobec siebie. Albo zaniżamy albo przeceniamy swoje możliwości i wartość i to właśnie nie kto inny, ale nasze otoczenie jest "barometrem", który pozycjonuje nas wobec świata. Już mówię co mam na myśli... 
     Co ciekawe, nasze otoczenie ma niesamowitą umiejętność określania naszej pozycji społecznej. Gdy ktoś jest zbyt pewny siebie, ma wygórowaną opinię o sobie, to jego otoczenie z pewnością mu o tym powie. Będą krążyć plotki, że jest "parówą", "zadziera nosa", "wyżej sra, niż dupę ma" itd. Taka osoba ma wrażenie, że wszyscy robią mu na złość i rzucają kłody pod nogi. W drugą stronę też to działa. Jeśli masz zbyt niskie mniemanie o sobie, to Twoje otoczenie będzie wysyłać Ci sygnały w postaci zachęt, uwag, żebyś był odważniejszy, plotek, że jesteś "ciapą", "ciepłymi kluchami", "szarą myszką" itp. 
      Wydaje Ci się, że jesteś pomocny? To dlaczego nikt nigdy nie poprosił Cię o wniesienie sofy do domu? Wydaje Ci się, że jesteś zabawny? To dlaczego ludzie przewracają oczami, gdy zaczynasz opowiadać dowcip i śmieją się grzecznie, a zaraz potem mówią, że muszą wracać do pracy? Uważasz, że jesteś towarzyski? A dlaczego nikt nigdy nie zaprasza Cię na piwo po pracy? Myślisz, że jesteś empatyczny? No to dlaczego nikt nie zwierza Ci się z problemów? To właśnie Twoje otoczenie głośno i wyraźnie mówi Ci jaki jesteś. Wsłuchaj się w te głosy, a poznasz samego siebie. 
      Skąd ten pogląd? Ano stąd, że całe życie słyszę, że powinienem mierzyć wyżej, że jestem za mało ambitny, że mam za niskie poczucie wartości, że jestem poniżony. Moje otoczenie mnie ciągle zachęcało. Wyciągam zatem wniosek, że moi bliscy, mój życiowy barometr, pozycjonuje mnie wyżej niż ja sam. 
      A jakie sygnały wysyła Ci Twoje otoczenie? Zastanów się i poszukaj prawidłowości i schematów. Czy pewne określenia wobec Ciebie powtarzają się gdziekolwiek się pojawiasz? Czy jesteś "szarą myszką", czy "cwaniakiem"? A może "równy z Ciebie gość"? Wtedy będzie oznaczało, że prawidłowo określiłeś swoją pozycję w społeczności. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tylko dla twardzieli

indianie

Kim jesteś, gdy nikt nie patrzy?