Jej najważniejsza cecha

      Przed czterdziestymi urodzinami często wracałem pamięcią do kluczowych wyborów sprzed ok 20lat, które determinowały późniejsze wydarzenia. Między innymi analizowałem, co wyjątkowego widziałem w mojej żonie, że postanowiłem związać się z nią na resztę życia. 
          Na pewno ważnym czynnikiem był fakt, że była wyjątkowo atrakcyjna. Nic w tym dziwnego, przecież każdy chyba chce się związać z kimś pięknym. Jednak w naszym otoczeniu było wiele ładnych dziewczyn więc nie mogłem opierać jedynie na tym. Była dobrą uczennicą/studentką, była kulturalna, ale znowu wiele naszych znajomych było podobnych. Co więc widziałem w niej, co sprawiło, że wydała mi się wartościowsza i co w trakcie wspólnego życia zaowocowało fajnym i długoletnim związkiem?
    

       Doszedłem do tego, że w odróżnieniu od pozostałych dziewczyn, Sylwia była SKROMNA. Wraz z listą wyrazów bliskoznacznych ze zrzutu powyżej, wypisz, wymaluj opis Sylwii. Nie pamiętam już dlaczego te cechy były dla mnie ważne, ale odpowiadała mi osoba cicha, niezarozumiała, nie mająca zbyt wygórowanego mniemania o sobie, naturalna, otwarta, powściągliwa.... Przez wszystkie wspólne lata ona niezmiennie taka była i jestem jej za to niezmiernie wdzięczny. 
        W ogóle bycie skromnym jest passe. To rzadko spotykana cecha. Obecnie najlepiej być przebojowym, umieć się sprzedać i zaprezentować. Należy być pewnym siebie, żeby wyróżnić się na tle szarej masy zwykłych ludzi. Akurat mnie taka przebojowość opdycha. Zarozumiałe, zbyt pewne siebie osoby mnie odrzucają. Nie ufam im i zapala mi się przy nich "czerwona lampka" w głowie. 
     Na koniec, ciekawe jakie wartościowe cechy ona znalazła we mnie, ale o to trzeba by już zapytać ją. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tylko dla twardzieli

indianie

Kim jesteś, gdy nikt nie patrzy?