Impuls

Patrząc wstecz, dochodzę do wniosku, że rzadko kiedy działo się w moim życiu coś wartościowego, co wydarzyło się samo z siebie, z przypadku. Przypadkowa okazja, osoba, spotkanie. Gdy się pojawiała, starałem się ją zawsze odpowiednoo wykorzystać, ale podsumowując całe dotychczasowe życie, więcej było sytuacji, w których jednak musiałem pomóc szczęściu.
    Kiedyś na fb widziałem taki obrazek: uczeń rozmawia ze swoim mistrzem pytając: "Mistrzu, ile trzeba czekać, żeby coś się w życiu zmieniło na lepsze?" Mistrz na to: "Jeśli zamierzasz tylko czekać, to bardzo długo."
    Czasem chciałbym, żeby znowu coś spadło mi z nieba. Żeby coś się wydarzyło samo z siebie. Tyle że doświadczenie pokazuje coś zupełnie innego. Impuls do zmian musi jednak wyjść ode mnie. Czego chcę? Na co mam ochotę? Czego mi potrzeba? Jeśli odpowiem na te pytania, to należy zrobić krok w tym kierunku, a nie jedynie czekać na "gwiazdkę z nieba". Niby to takie oczywiste i proste, a jednak wokoło widzę większość ludzi czekających, a nie działających. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tylko dla twardzieli

indianie

Kim jesteś, gdy nikt nie patrzy?